Znowu sama?

  • Napisane 28 stycznia 2013 o 12:29

Urlop w zimie. Dla kogoś nie lubiącego temperatur poniżej zera i nie posiadającego wolnych środków finansowych na zafundowanie sobie wyjścia chociażby do kina, oznacza wiele wolnych godzin spędzonych w domu. Można sobie sprzątać, gotować, oglądać TV czy czytać dawno odkladane książki. Albo przeanalizować swoje życie, jeśli już dopadła nostalgia.

Mnie dopadła. Mam prawie 30 lat, wychowuje małego urwisa i chyba właśnie kończy się mój 5-letni związek z mężczyzną (który nie jest ojcem wspomnianego urwisa, ale o tym kiedy indziej). Piszę chyba, bo tak naprawdę sama już niewiem jak to między nami jest. Wiem, że jeśli po 5 latach nie posuneliśmy się ani o krok do przodu, jesli nie znam jego rodziców, on otwarcie mowi, że nigdy nie będzie chciał się żenić, jeśli prowadzimy odzielne życia, mamy oddzielnych znajomych, zero wspólnych spraw i zainteresowań, spotykamy się raz, dwa razy w ciągu tygodnia to jest najlepszy dowód że czas zakonczyć tą nierowną walkę. Tak się ciągneło to z dnia na dzień, miesiąca na miesiąc, z roku na rok. Tylko po co? Właśnie doszłam do wniosku, że to nie fair. Odebraliśmy sobie nawzajem szansy i możliwości aby w tym czasie poznać kogoś, kto naprawdę by do nas pasował.

Tak więc siedzę sobie sama w domu i myśle co by tu z tym wszystkim począć. Skąd wziąść odwagę by to przerwać i skazać się na samotność. Niewiadomo na jak długo. Ale czy warto nadal tracić czas na związek z kimś, o kim wiemy, że z pewnością nie jest tym jedynym?

A co lepsze, gdy patrzę teraz na te wszystkie słowa, które napisalam zastanawiam się dlaczego tak się przejmuję. Mam poważniejsze problemy niż pozbawienie się osoby, z którą spędzam max dwa wieczory w tygodniu,albo i nie,  zawsze w domu przed telewizorem, a która to osoba nie dostarcza mi żadnego wsparcia ani nie pyta o powod zmartwienia, gdy chodze z marsem na czole. Doprawdy świat ma o wiele więcej problemow niż niedobrani partnerzy. Pomysle o tym jutro. Może też odważę sie na troche wspomnień.  Musze tylko zdecydować czy wyciągać trupy z szafy czy opisać pewne wspaniale 2 miesiące wakacji, z przed wielu, wielu lat. Gdy byłam piękna i mloda :-).

Całuje.

 

Dodaj komentarz